Cloud Sculptor - Ta młodość
Wiersz Józefa Olchawy, który autor zilustrował moim obrazem „Cloud Sculptor”
TA MŁODOŚĆ...
... to taki czarno-biały film
ciągnie się nachalnie i ślisko
niedobrych chwil nie widać
bo nie wiedzieć dlaczego
akurat w tych miejscach naświetliła się taśma
internaty akademiki koszary
wszystkie oczywiście pięciogwiazdkowe
egzotyczne mariaże
fasolki po bretońsku z chlebem
w towarzystwie metafizyki Kanta
fenomenologii i egzystencjalizmu Heideggera
błotniste kluchy w stołówce tolerowały Herberta
Szekspira Miłosza magię Márqueza i Leśmiana
zupa przezroczysta jak mgła polubiła teatr
No i te dziewczęta złodziejki spojrzeń
witające nas z wypiekami
potem długo interpretowaliśmy Freudowskie skojarzenia
Teraz z lasu wracają nauki zamyślone jak Stańczyk
z białą tęsknotą barów mlecznych
poezją podwójnych ruskich
wspaniałych nieprzemyślanych decyzji
zakręconych jak wiatraki
na obrazach holenderskich mistrzów
filozofia teatr i poezja
zagościły na dłużej ale i one
powoli sznurują trzewiki
czekając na wyjście w noc.