Lot balonem nad Mazurami
Dzisiaj przez niebo ogromne Artyści lecą balonem.
Dzisiaj przez niebo ogromne
Artyści lecą balonem.
Nad taflą wieczornych jezior,
Co karmią się nieboskłonem.
Trącamy brzuchem gondoli
Wierzchołki najwyższych sosen,
I bezszelestnie dalej
W sen dryfujemy i po-sen.
Pod nami szorstka sierść zboża,
Łąki z miękkiego atłasu,
A ciemna kropla balonu
Wsiąka jak krew w zieleń lasu.
Zajęcy spłoszone biegi
Obserwujemy jak sokół,
I sarny które zdziwione
Stanęły gapiąc się wokół.
A my płyniemy nad lasem
I wychylamy się z kosza:
Po szmaragdowej polanie
Łoś spaceruje i łosza.
Łąka makami usłana,
Zaczarowane Mazury,
A my pijemy szampana,
Na świat ślepimy się z góry.
Z dyszy nad głową co chwila
Bucha snop ognia złotego.
Błękitna czasza nas wznosi.
I nasze rozdęte ego:)



