Pierwsza rocznica śmierci Krzysztofa Karonia
Kilka dni temu odbyła się w Warszawie konferencja w rocznicę śmierci Krzysztofa Karonia. Uważam go za jednego z najważniejszych, a zarazem najbardziej niedocenionych współczesnych polskich myślicieli. Karoń najwnikliwiej przeanalizował zagrożenia, jakie niesie dla cywilizacji Zachodu neomarksizm. Stworzył także stronę www.historiasztuki.com.pl , na której prezentuje swoje poglądy, a na YouTube wciąż dostępne jest wiele jego wypowiedzi. Załączam poniżej fragment napisanej przeze mnie do kwartalnika „Artysta i Sztuka” recenzji książki „Historia antykultury”, która była dziełem życia Karonia, i każdemu polecam lekturę tej książki.
"Oryginalna, z daleka rozpoznawalna okładka zapowiada równie oryginalny i odkrywczy tekst, który się za nią kryje. Okładka ta, zaprojektowana przez samego autora książki, jest abstrakcyjną kompozycją – to biała krata na czarnym tle, która przywodzi na myśl klarowny wykład na ciemny i zagmatwany temat. A tematem tym jest śmiertelne zagrożenie, jakie dla rozwijającej się przez tysiące lat ludzkiej kultury stwarza pleniąca się w świecie zachodnim od kilkudziesięciu lat antykultura. Pierwszy nakład "Historii antykultury" Krzysztofa Karonia rozszedł się błyskawicznie, obecnie w księgarniach oraz internecie dostępne jest drugie wydanie. (…) Krzysztof Karoń z pewną dozą autoironii przedstawia sam siebie jako dyletanta. Daj nam Boże więcej takich dyletantów! W jego ustach określenie to oznacza tyle, że nie posiada on formalnego wykształcenia w dziedzinach, na których temat zabiera głos. Ale erudycja, szerokość horyzontów, niezależność myślenia i umiejętność tworzenia śmiałych syntez sprawiają, że Karoń zdecydowanie przerasta wielu utytułowanych akademików. Być może właśnie „błogosławiony” brak formalnego przygotowania do podejmowania tak szerokiego spektrum tematów ośmielił autora do porwania się na stworzenie „krótkiej historii wszystkiego”, jaką jest jego książka. Ten brak powiązań z instytucjami naukowymi pozwolił mu także na pełną niezależność myśli, co w dzisiejszych czasach nie jest wcale tak oczywiste, bo robienie naukowej kariery, otrzymanie grantów lub stypendiów zależy od podporządkowania się narzuconej odgórnie poprawności politycznej. (...)Karoń przytacza także dokument, nieznany dotąd szerszej publiczności, jakim jest "Manifest z Ventotene" Altiera Spinellego. Ten włoski komunista (a nawet gorzej: trockista!) stworzył w 1941 r. manifest, postulujący Europę bez granic i państw narodowych, za to z jedną wspólną armią i walutą. W tej nowej Europie Spinellego ma nie być państw narodowych ani własności prywatnej, przez co federacyjny twór, który wyłania się z jego manifestu to nowa komunistyczna utopia - prawdziwy Związek Socjalistycznych Republik Europejskich. Co ciekawe, włoski marksista jest patronem jednego ze skrzydeł budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli, o czym świadczy napis „Altiero Spinelli” umieszczony nad wejściem do tej części budowli; tym samym okazuje się być ideowym patronem europejskiej integracji. (...)Wszystkie przytoczone powyżej informacje nie stanowią żadnej tajemnicy, zawarte są w oficjalnych dokumentach, doniesieniach prasowych i telewizyjnych, a także dostępne choćby w Wikipedii, choć większość czytelników "Historii antykultury" zobaczyła je zestawione ze sobą w taki sposób po raz pierwszy. Zasługą Krzysztofa Karonia jest połączenie rozrzuconych puzzli w spójny obraz".
(na zdjęciach: okładka ksiązki Krzysztofa Karonia i wejście do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, poświęcone Altiero Spinelliemu)
