Goa
Kiedy mróz ci się znudzi i zima ci zbrzydnie,
Kąpielówki wrzuć w plecak i ruszaj na Indie.
Tu bataty i kwiaty, kwitnie bugenwilla
I śpiew ptaków od rana ci życie umila.
Kiedy u nas śnieg z deszczem, pora niewesoła,
Klapki w walizkę pakuj i spadaj na Goa.
Popłyń łodzią na wyspę, śmigaj z delfinami,
Wyciagnij z morza rybkę z tęczowymi wzorami.
W ciepłym morzu się nurzaj przełamując fale,
Słuchaj odgłosów disco w wieczornym upale.
Śpiewy, tańce i krzyki, co się tam odwala?
Pachnie dym z kadzidełek i garam masala.
Horyzontu dotknęła kula słońca śliczna
O kolorze szafranu - romantyczna styczna.
W fiołkowej mgle się kończy godzina magiczna,
I wciąż trudno uwierzyć, że to koniec stycznia.
Wieczorem łyknij bimbru (zwą go tutaj feni),
Jutro ze snu powstaniesz jak z popiołów Feniks!



