Łowca chmur - Znak niepokoju
Kolejny wiersz Józefa Olchawy i kolejny mój obraz, który poeta dobrał do swojego wiersza. Wiersz pełen zaskakujących zwrotów, paradoksów, mistrzowskiej zabawy słowami.
Dla mnie to bardzo ciekawe zestawienie słowa i obrazu, bo malując "Łowcę chmur" myślałem o czymś trochę innym. Ale na tym właśnie polega urok malarskiej metafory, że każdy widz może podłożyć sobie pod nią własne treści.
ZNAK NIEPOKOJU
Lustro mi mówi że jestem przecudnej urody
zaś w w kręgach zbliżonych do
ciągle uchodzę za bo
z ograniczoną nieodpowiedzialnością
szukam trzeciego końca kija
społeczeństwo mnie ceni nieodparcie
bo wchodzę między lud ukochany
przekazuję mu znak niepokoju
i zakrzywiam ścieżki jego
wiedzą że mam stalowe zasady
ale też odczyny kwasowe
które powodują stany drażniące
Lustro uparcie podpowiada że jestem
prześlicznym niestrudzonym wędrowcem
z nieba rodem
wykąpanym mesjaszem na łatwe czasy
i bym się nie trwożył
samotnością krótkodystansowca
czekającego z goryczą w kieszeni
u bram Gomory
tam gdzie bruk sięgnął ideału